poniedziałek, 10 września 2012

Nowenna do Św. Stanisława Kostki-I dzień (9.09)

Przepraszam, że tak późno...

Nie mam jednak pamięci do dat-coś w tym jest.


9.09-rozpoczęła się nowenna (modlitwa przez 9 kolejnych dni) do Św. Stanisława Kostki. Poprzez wstawiennictwo świętych modlimy się do Jezusa. Od pewnego czasu zauważam, że warto także w taki sposób się modlić w codzienności (nie tylko w sposób szczególny przez te wyznaczone 9 dni).


Prośmy wspólnie także Ducha Św. o opiekę przez ten czas-o wytrwałość, nadzieję, odwagę do przeżycia tej przygody z Jezusem pragnąc naśladować dobre cechy, jakie miał Staś Kostka. 


Jestem ciekawa czy i w tym roku dla młodzieży będzie nabożeństwo lub tak jak kiedyś (jak jeszcze ja byłam w takim wieku) pielgrzymka piesza na Górę Św. Anny. Piękny to był czas. Będę się modliła aby ta pielgrzymka mogła mieć miejsce i   o pogodę na ten dzień oraz w intencjach bliskich sercu, pamiętając o osobach, które prosiły lub tych co nie prosiły, ale wiem, że potrzebne jest im wsparcie modlitwy. Będą to niektóre z intencji na ten czas.

Zachęcam szczerze do takiej formy modlitwy tym razem chcąc odkrywać drogę do Jezusa za pośrednictwem Św. Stanisława Kostki.


Teksty nowenny do Św. Stanisława Kostki (umieszczony poniżej-dzień I-9.09)-znaleziona na stronie:

http://skostka.blogspot.com/2011/09/nowenna-do-sw-stanisawa-1.html  


Nowenna do św. Stanisława (1)

DZIEŃ PIERWSZY
„Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną"
(Wj 20,3; Pwt 5,7)
Rozważanie
Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną, abyś był wol­nym człowiekiem. Abyś nie utracił tego największego daru i nie uwi­kłał się w rozmaite zniewolenia.
Z tego przykazania wyrastają inne. Zostały one wypisane na ka­miennych tablicach i w twoim sercu. To pierwsze prawo-ostrzeżenie jest wynikiem Bożej dobroci i troski, byś strzegł twego prawdziwego dobra. Jeśli zburzysz to prawo, zaszkodzisz sobie, zburzysz ład życia i wszelką wspólnotę, poczynając od rodziny, poprzez naród i społe­czeństwa.
Bóg prawdziwy, jeśli będzie miał pierwszeństwo w twoim życiu, da ci przeogromną moc, abyś dojrzewał, rozwijał się, mógł być odpo­wiedzialny i wierny, rozumieć siebie i wytrwać w swym powołaniu chłopaka czy dziewczyny, a potem mężczyzny czy kobiety.
Ten Boży skarb przechowujesz jednak w glinianym, kruchym na­czyniu, jak określił to św. Paweł. Szatan, skoro kusił Chrystusa, tak samo będzie i ciebie wielokrotnie doświadczał na górze kuszenia. W miejsce Boga będzie ci proponował bogactwa tego świata, przy­jemności, rozkosze zmysłów i uczuć oraz władzę wmawiając, że po­trafisz sam rozstrzygać o dobru i złu, jak też kierować i rządzić wszystkim. Oby starczyło ci sił jak Chrystusowi, aby za każdym ra­zem powiedzieć: Nie będę miał bogów cudzych przed Tobą, ale Bogu samemu służyć będę!
Nie pozwól rozbić tego naczynia, które zawiera Bożą Prawdę i Boże Prawo. Nie pozwól rozbić i zniszczyć tego porządku moralnego, którego strzeże twoje sumienie. A jeśli to naczynie popękało, obyś szybko je posklejał.
Modlitwa
Święty Stanisławie! I Ty miałeś swoje „góry kuszenia". Mogłeś wybrać życie beztroskie wiedeńskiego studenta, posiadając pienią­dze i służących. Mogłeś wybrać karierę, władzę, zaszczyty. Zrezy­gnowałeś z tego wszystkiego, aby w ubóstwie i pokorze służyć same­mu Bogu. Uproś mi siłę i mądrość, bym nie szukał szczęścia i wolności poza Bogiem i nie zmarnował mojej młodości. Bym nie stracił ufności wobec Boga, który niczego nie chce mi odebrać. Pra­gnie obdarzyć jedynie tym wszystkim, co prowadzi ku wartościom najwyższym i zaspokaja wszelkie moje najgłębsze tęsknoty. Amen.
Rachunek sumienia
Jakim naprawdę naczyniem jestem? Jakie zawartości w nim prze­chowuję? Z czego muszę je oczyścić, a o co wzbogacić? Jakie pęknię­cia mam szybko naprawić? Czy starcza mi odwagi w oczyszczaniu mych pragnień i celów, by czynić to, co się Bogu podoba? A może Bóg jest tylko dodatkiem do doczesności, która stała się mym pierw­szoplanowym bożkiem?
Przesłania
Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań (...) będą sobie mnożyli nauczycieli. Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowia­daniom. Ty zaś czuwaj... (2 Tm 4,3-4).
Do wyższych rzeczy jestem stworzony (św. Stanisław Kostka).
Wyciągam ręce do Ciebie; moja dusza pragnie Ciebie jak zeschła ziemia (Ps 143,6).
Panie, do kogóż pójdziemy, Ty masz słowa życia wiecznego (J 6,68).
Ojcze nasz..., Zdrowaś Maryjo..., Chwała...

 Można też jeszcze odmawiać  Litanię do Św. Stanisława Kostki (tekst umieszczony poniżej-znaleziona na stronie: http://ststanskostka.org/wordpress/?page_id=492/#Litania

Litania do świętego Stanisława Kostki

sobota, 8 września 2012

Porzucić, a wygrać!



Ewangelia z czwartku na nowo odkryta. Niesamowite, trudne do objęcia rozumem jest to jak Jezus w naszym życiu łączy ze sobą pewne wydarzenia. Temat rzeka. Niewykluczone-jest się czym dzielić; trudniej to opisać. Kiedyś może tak będzie.

Tym czasem chciałabym się podzielić pewnymi przemyśleniami nad tym fragmentem Słowa Bożego. Dlaczego ten? Mocno poruszył serce, na nowo dał powód do refleksji na życiem, decyzjami oraz innymi sprawami. Będzie on (ten fragment) uzupełniony o perspektywę, którą zapamiętałam podczas wspólnotowej Eucharystii (ewentualnie też dopytałam w inny sposób).

Ewangelia z dnia 6.09.2012:


(Łk 5,1-11)
Gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret - zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów! A Szymon odpowiedział: Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił. I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim.




Komentarz do Ewangelii z dnia 6.09.2012:

piątek, 31 sierpnia 2012

Międzynarodowy Dzień Bloga i Blogera 2012.

Dzisiejszą notkę podzielę na kilka części. Część nr 1: Blog Day-31.08-Międzynarodowy Dzień Bloga i Blogera. Część nr 2: Strony/blogi-zapraszam do odwiedzin (nie tylko w dniu święta, jakim jest Blog Day). Część nr 3: Statystyki mojego bloga-jest okazja: podwójna nawet (nie szybko będzie taka następna-wspominam, więc o tym). Część 4:  Życzenia dla tworzących blogi (nie tylko dla mnie). Myślę, że w ramach wstępu to tyle.  

piątek, 24 sierpnia 2012

Inny ważny wiersz-A. Asnyk "Miejcie nadzieję"

 Każdy wers coś ważnego mówi. Nie lekko, łatwo i przyjemnie-tak by było prościej. Jednak mimo przeciwności, różnych wątpliwości, życiowych burz ważna jest walka.

Komuś wybitnie nie pasuje dobro, które tak mocno promieniuje: dla mnie, ale także staram się, aby ode mnie na spotykanych (w różny sposób ludzi-nie tylko osobiście).

Walka potrafi zmęczyć. Przeciwnik nie ustępuje; wręcz przeciwnie-jeszcze mocniej wzmaga ataki. Taka jest jego technika.

Św. Michale Archaniele, Aniole Stróżu, Duchu Święty pomóżcie proszę. Wiem, że zwykłymi ludzkimi siłami nie dam rady przetrwać tego czasu ostrej próby. Tak bardzo chcę wytrwać, a jestem małym człowiekiem. Skołatane serce chce być silne, chociaż wiem, że to nie łatwy życiowy bój między  dobrem, a złem.


Słów nad wierszem miało tu nie być, a jednak są. 

Dalej wiersz Adama Asnyka pt "Miejcie nadzieję":