Wędrówką życie jest człowieka… czyli i ty możesz zostać świętym.
Na samym początku chciałabym się zastanowić co oznacza wędrówka. Słowo to łatwo można skojarzyć z podróżą czy spacerem i chwilą refleksji podczas niego. Jest to jakaś droga, trasa do przebycia. Ma ona więc dany cel(choć niestety nie zawsze wystarczająco oczywisty). Życie na Ziemi też jest nijako pewnego rodzaju wędrówką.
Jest to tylko taki pewien etap, odcinek, aby dotrzeć kiedyś do „niezwykłego miejsca.” Kiedy to nastąpi nie wiemy. O tym momencie wie bardzo dobrze Bóg. Zapytasz: „Gdzie dotrzeć?” Spokojnie powiem: „do bram Królestwa niebieskiego”.Trudno nam jest sobie to wyobrazić. Wyobraźnia tutaj możnaby powiedzieć nic nam nie da. Żeby to zrozumieć to potrzebna jest wiara. Należy starać się ją w swoim życiu pogłębiać, umacniać. Czyniąc z niej w ten sposób trwały fundament naszego życia. Podstawę opartą na Skale. na kroczeniu w swoim życiu za Tym, który nadaje jemu sens, czyli Zbawicielu świata.
" Nie bój się i nie lękaj, ponieważ z tobą jest Pan, Bóg twój, wszędzie, gdziekolwiek pójdziesz " (Joz 1,9). Życie. Decyzje. Radości. Niepewność. Nadzieje.
poniedziałek, 1 listopada 2010
piątek, 22 października 2010
" Radość "
Dzień cały taki inny. Jednak mimo wszystko radosny. Zmęczenie się nie liczy, bo są ważniejsze i piękniejsze sprawy. Napisane kiedyś na lekcję języka polskiego. Wyzwanie było następujące: stworzyć "coś" rymowanego.
Kończąc wstęp, a przechodząc do konkretów.
Oto " Radość " (nie bez powodu przez duże R) :):
Kończąc wstęp, a przechodząc do konkretów.
Oto " Radość " (nie bez powodu przez duże R) :):
Autor:
zyciowawedrowka
o
22:09
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
moja amatorska twórczość
niedziela, 10 października 2010
Którą ścieżką idziesz?-wybór należy do Ciebie...
" Jesteśmy jedni dla drugich pielgrzymami, którzy różnymi drogami zdążają w trudzie na to samo spotkanie ".
( Antonine de Saint-Exupery )
Pragnę podzielić się tutaj swoją interpretacją tego zdania i różnymi myślami o wędrowaniu ułożonymi w takie treści-może i nawet nieumyślnie krótkie "rozważanie" z tego wyszło. Duch Święty prowadzi dostrzegam to. Decyzja powrotu, choć trudnego-była słuszna.
( Antonine de Saint-Exupery )
Pragnę podzielić się tutaj swoją interpretacją tego zdania i różnymi myślami o wędrowaniu ułożonymi w takie treści-może i nawet nieumyślnie krótkie "rozważanie" z tego wyszło. Duch Święty prowadzi dostrzegam to. Decyzja powrotu, choć trudnego-była słuszna.
Autor:
zyciowawedrowka
o
12:47
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
do przemyślenia
piątek, 24 września 2010
" Wszystko ma swój czas... "
Słowo Boże na dziś:
" (Koh 3,1-11)
Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem: Jest czas rodzenia czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasądzono, czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania, czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsów, czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich, czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania, czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia, czas miłowania i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju. Cóż przyjdzie pracującemu z trudu, jaki sobie zadaje? Przyjrzałem się pracy, jaką Bóg obarczył ludzi, by się nią trudzili. Uczynił wszystko pięknie w swoim czasie, dał im nawet wyobrażenie o dziejach świata, tak jednak, że nie pojmie człowiek dzieł, jakich Bóg dokonuje od początku aż do końca.
" (Koh 3,1-11)
Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem: Jest czas rodzenia czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasądzono, czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania, czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsów, czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich, czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania, czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia, czas miłowania i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju. Cóż przyjdzie pracującemu z trudu, jaki sobie zadaje? Przyjrzałem się pracy, jaką Bóg obarczył ludzi, by się nią trudzili. Uczynił wszystko pięknie w swoim czasie, dał im nawet wyobrażenie o dziejach świata, tak jednak, że nie pojmie człowiek dzieł, jakich Bóg dokonuje od początku aż do końca.
Autor:
zyciowawedrowka
o
21:53
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
Słowo Boże
Subskrybuj:
Posty (Atom)