piątek, 22 października 2010

" Radość "

Dzień cały taki inny. Jednak mimo wszystko radosny. Zmęczenie się nie liczy, bo są ważniejsze i piękniejsze sprawy. Napisane kiedyś na lekcję języka polskiego. Wyzwanie było następujące: stworzyć "coś" rymowanego.

Kończąc wstęp, a przechodząc do konkretów.

Oto " Radość " (nie bez powodu przez duże R) :):

niedziela, 10 października 2010

Którą ścieżką idziesz?-wybór należy do Ciebie...

" Jesteśmy jedni dla drugich pielgrzymami, którzy różnymi drogami zdążają w trudzie na to samo spotkanie ".
( Antonine de Saint-Exupery )

Pragnę podzielić się tutaj swoją  interpretacją tego zdania i różnymi myślami o wędrowaniu ułożonymi w takie treści-może i nawet nieumyślnie krótkie "rozważanie" z tego wyszło. Duch Święty prowadzi dostrzegam to. Decyzja powrotu, choć trudnego-była słuszna.

piątek, 24 września 2010

" Wszystko ma swój czas... "

Słowo Boże na dziś:

" (Koh 3,1-11)


Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem: Jest czas rodzenia czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasądzono, czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania, czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsów, czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich, czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania, czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia, czas miłowania i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju. Cóż przyjdzie pracującemu z trudu, jaki sobie zadaje? Przyjrzałem się pracy, jaką Bóg obarczył ludzi, by się nią trudzili. Uczynił wszystko pięknie w swoim czasie, dał im nawet wyobrażenie o dziejach świata, tak jednak, że nie pojmie człowiek dzieł, jakich Bóg dokonuje od początku aż do końca.

środa, 18 sierpnia 2010

I tak nie zapomnę

Cóż. Moje nogi po 2 dniach odmówiły posłuszeństwa do dalszej wędrówki.

Jednak i tak nie zapomnę.

Oczywiście dobre strony były również: