sobota, 7 czerwca 2014

I Tydzień modlitw o powołania do małżeństwa.

Dziś niespodziewanie znalazłam informację, która ucieszyła: I tydzień modlitw o powołania do małżeństwa - 7-15.06.2014 r.

Organizowany jest w Warszawie przez jedno z Duszpasterstw Akademickich.
W programie m.in. czuwanie dn. 7.06  w kościele przy ul. Olimpijskiej na modlitewnym czuwaniu, po nim o 21.00 konferencja otwierająca naszą inicjatywę, a o 22.00 Eucharystia Wigilii Zesłania Ducha Świętego. Na pozostałe dni również np. konferencje lub Eucharystia. Wszystko jest na zamieszczonym plakacie. 

Szczegóły-plakat:

Plakat inicjatywy TAK NA SERIO pochodzi z: 

Wyczytane na stronie inicjatywy na facebook'u:


"Nasz tydzień modlitw rozpoczniemy w Wigilię Zesłania Ducha Świętego (7 VI). O godz. 20.00 spotkajmy się w kościele przy ul. Olimpijskiej na modlitewnym czuwaniu, po nim o 21.00 konferencja otwierająca naszą inicjatywę, a o 22.00 Eucharystia Wigilii Zesłania Ducha Świętego ZAPRASZAMY!!!". Będzie to w Warszawie.


Więcej na ten temat:



Tydzień modlitw o powołania do małżeństwa

7.06 w intencji zakochanych
8.06 o powołania do małżeństwa
9.06 za tych, którzy boją się przyjąć sakrament małżeństwa
10.06 za kobiety powołane do małżeństwa
11.06 za mężczyzn powołanych do małżeństwa
12.06 za żyjących w trudnych związkach
13.06 za rozwiedzionych
14.06 o trwałość małżeństw
15.06 za narzeczonych

(Intencje spisane z pliku, który zamieszczony jest na:


- artykuł z "Gościa Niedzielnego": http://gosc.pl/doc/2037748.TAK-na-serio

- strona parafii, gdzie Duszpasterstwo Akademickie: http://warszawa.sds.pl/

- o inicjatywie takiego tygodnia na stronie parafii:http://warszawa.sds.pl/tak-na-serio/

- o inicjatywie na społeczności facebook: https://www.facebook.com/taknaserio?fref=ts

niedziela, 1 czerwca 2014

Nie tylko na Dzień Dziecka

Notka z tych nieplanowanych, pisana w tempie ekspresowym, spontanicznie. Może treść niepoukładana, lecz nie wszystko można ująć w słowa.

Dziś rano, mimo ciężkiego czasu ucieszył pewien sms. Niedawno kolejny. Treść niespodziewana, niby zwyczajna, a jednak, mimo wielu przeciwności ucieszyły mnie te wiadomości. 
Myślę, iż to jest właśnie piękno prawdziwej przyjaźni: często myśleć, być, dzielić się tym co słychać (nawet, jeśli to trudne), cierpliwie oczekiwać na kolejne spotkania (wiadomo: każdy ma swoje sprawy itp.). Nie wiem czy na to zasługuję. Dlaczego? Bo nie lubię narzucać się. Tym mocniej dziękuję, mimo, iż może nie umiem tego okazać. Gdy wiele spraw jest bardzo złożonych to wtedy nawet to, co z pozoru błahe jest odbierane jako trudne. Tak to działa. Można zmienić. Jednak do zmian potrzeba czasu.

Tak sobie myślę słuchając kilku piosenek z lat, które były dawno, dawno temu-czyli dzieciństwa: "Jesteśmy jagódki", "Krasnoludki", "Jedzie pociąg". Przyszło do głowy, że pobiegałoby się, pouśmiechało, pokopało piłkę jak te dziś spotkane na podwórku dzieci. Przyszedł czas na sentymentalne wspomnienia, ale co tam. W taki dzień można szczególnie. 
Jak było kiedyś za dziecięcych lat, a jak jest teraz?

Ode mnie życzenia (nie tylko) na Dzień Dziecka. Jakie? Wszystkim życzę: Radości, Nadziei, Samych słonecznych dni oraz Wytrwałości, odkrycia na nowo Piękna bycia Dzieckiem-Bożym także.
Dużo słów o dzieciach, ale czy na pewno tylko o nich? Kto będzie chciał to odpowie sobie sam.
 

piątek, 23 maja 2014

Pomocny srebrny ZŁOM-zbieramto.pl

Spontanicznie powstało to-takie połączenie informacji od zbieramto.pl oraz słowa dodane ode mnie:
Od zbieramto.pl: (profil na facebook'u dokładny adres: https://www.facebook.com/zbieramto )"SREBRNY ZŁOM DLA MISJI! Wyślij już dziś na nasz adres!
Sekretariat Misji Zagranicznych, ul. Radzyńska 3a,                Lublin 20-850.

Zostaw do siebie dane kontaktowe i e-mail. Napiszemy, podziękujemy i opowiemy parę słów komu i gdzie pomogłeś. ZBIERAMY TO! www.zbieramto.pl ". 
Plakat na temat zbiórki srebrnego złomu:

Plakat-obecnie, to jest dzień 23.05.2014 r.- jego źródło jest tutaj-facebook, profil inicjatywy-link do plakatu:

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=508708772584444&set=pb.397455963709726.-2207520000.1400796113.&type=3&theater
Więcej informacji np. tutaj:

czwartek, 24 kwietnia 2014

Tadeusz Różewicz wiersz pt. "Ocalony"

Pierwsze spotkanie z tym utworem podczas szkolnej edukacji. Potem od czasu do czasu. Po prostu. Trudny, ale ważny wiersz odkrywany na nowo. Choć przemyślenia moje dotyczyły innych czasów niż wojna. Chcę refleksje, jakie budzą się we mnie pozostawić dla siebie w większości. Małą częścią myśli zostawię jednak i w tym miejscu

Treść wiersza Tadeusza Różewicza znajdzie się w tej notce. Będzie ona umieszczona po takich słowach:
Jak to jest, że choć ludzi nie ma już: przeszedł czas na ich śmierć, to coś z nich-np. ich twórczość w nas żyje? Daje powody do zatrzymania się, do wdzięczności? Pytam siebie: Jak doceniam to, co mam? Tak, bo dla mnie nie jest to tylko wiersz o śmierci, ale i o życiu.

Tadeusz Różewicz

Ocalony

Mam dwadzieścia cztery lata
ocalałem
prowadzony na rzeź.

To są nazwy puste i jednoznaczne:
człowiek i zwierzę
miłość i nienawiść
wróg i przyjaciel
ciemność i światło.

Człowieka tak się zabija jak zwierzę
widziałem:
furgony porąbanych ludzi
którzy nie zostaną zbawieni.

Pojęcia są tylko wyrazami:
cnota i występek
prawda i kłamstwo
piękno i brzydota
męstwo i tchórzostwo.

Jednako waży cnota i występek
widziałem:
człowieka który był jeden
występny i cnotliwy.

Szukam nauczyciela i mistrza
niech przywróci mi wzrok słuch i mowę
niech jeszcze raz nazwie rzeczy i pojęcia
niech oddzieli światło od ciemności.

Mam dwadzieścia cztery lata
ocalałem
prowadzony na rzeź.