" Choćbyś przegrał całkowicie, zbierz się, zgarnij, zacznij od nowa! Spróbuj budować na tym, co w tobie jest z Boga ".(Stefan Wyszyński)
" Nie bój się i nie lękaj, ponieważ z tobą jest Pan, Bóg twój, wszędzie, gdziekolwiek pójdziesz " (Joz 1,9). Życie. Decyzje. Radości. Niepewność. Nadzieje.
niedziela, 30 maja 2010
Przegrałam...
Autor:
zyciowawedrowka
o
01:30
0
komentarze


Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
do przemyślenia
poniedziałek, 24 maja 2010
Życie jako droga, czyli wędrówka?
„Życie”
Droga kręta, lecz prawdziwa
Różne cele i marzenia
Kolejna chwila-nowy ślad
Trasy bardzo dobrze znane
Przebywane radośnie
Inne wciąż jakby obce
(Odkrywane metr po metrze z niepewnością)
Są dla każdego z nas
Na szlaku tym ty i ja
Wielokrotnie sens gubimy
Wybory niedobre, niby przemyślane
Uważamy za właściwe
Zapominając o tym, że: Jezus…Drogą, Prawdą, Życiem jest
On każdego dnia pyta: „(Czy pomimo upadków)
Chcesz nadal za Mną iść?”
Wiedząc o tym, że
Radość i smutek też będą towarzyszyć
Na drodze tej, co się życiem zwie
Dorota Szczęsna
(Kędzierzyn-Koźle, 19.01.2008)
Tak jakoś "odnalazłam", to moje... jeden z amatorskich wierszy. Znów sama sobie dałam powód do refleksji...
Droga kręta, lecz prawdziwa
Różne cele i marzenia
Kolejna chwila-nowy ślad
Trasy bardzo dobrze znane
Przebywane radośnie
Inne wciąż jakby obce
(Odkrywane metr po metrze z niepewnością)
Są dla każdego z nas
Na szlaku tym ty i ja
Wielokrotnie sens gubimy
Wybory niedobre, niby przemyślane
Uważamy za właściwe
Zapominając o tym, że: Jezus…Drogą, Prawdą, Życiem jest
On każdego dnia pyta: „(Czy pomimo upadków)
Chcesz nadal za Mną iść?”
Wiedząc o tym, że
Radość i smutek też będą towarzyszyć
Na drodze tej, co się życiem zwie
Dorota Szczęsna
(Kędzierzyn-Koźle, 19.01.2008)
Tak jakoś "odnalazłam", to moje... jeden z amatorskich wierszy. Znów sama sobie dałam powód do refleksji...
Autor:
zyciowawedrowka
o
16:13
0
komentarze


Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
moja amatorska twórczość
niedziela, 23 maja 2010
"Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie..."
Serce mam chyba z kamienia od jakiegoś czasu, a jednak Słowo je poruszyło i dało do myślenia po raz kolejny.
Poniedziałkowa Ewangelia:
(J 2,1-11)
" W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa.
Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: Napełnijcie stągwie wodą! I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu! Oni zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego i powiedział do niego: Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.
Poniedziałkowa Ewangelia:
(J 2,1-11)
" W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa.
Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: Napełnijcie stągwie wodą! I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu! Oni zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego i powiedział do niego: Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.
Autor:
zyciowawedrowka
o
11:38
0
komentarze


Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
Słowo Boże
Subskrybuj:
Posty (Atom)